Ryga Tallinn

Trzeci dzień podróży, a ja czuje się jakby znudzony. Kolejne miasta, zabytki. Dziś może dojadę do Talina… Kurdę co jest? Czekałem 6 miesięcy na tą podróż i już mam jakieś problemy w głowie? Muszę mniej myśleć i cieszyć się tym co robię!

Gosha po raz kolejny przygotował śniadanie i zaprosił mnie do stołu. Prawdę mówiąc na to liczyłem. Po śniadaniu zacząłem się zbierać. Babcia Goshy zapytała gdzie on rusza? Do azji. A na chuj tam? U nas źle? Zaśmiała się i życzyła udanej podróży.
Idąc na wlotówkę obserwowałem podobieństwo sowieckich zabudowań do tych w których mieszkam.
Miejsce, które mi polecił Gosha do łapania stopa okazało się idealnie. Po 30 minutach zatrzymał się ukrainiec mieszkający od 30 lat w Estonii. Na początku wybieraliśmy język w którym będzie nam się najlepiej rozmawiać. Rosyjski? Nie znam. Angielski? Dla mnie super ale kierowca średnio. Francuski? Nie ma opcji, że kiedykolwiek się go nauczę. Ukraiński może? Mówię, że jestem z polski więc coś tam rozumiem. Z polski? No to gadamy po polsku! No i dobra.
Zapytałem dokąd jedziemy.
-No do Talina chciałeś, tak?
-Tak.
-No to jedziemy prosto do Talina
Super. Jak jechałem do Słupska z Warszawy to dojechałem na pięć stopów, a do Talina dojadę na dwa stopy.
Tuż przed Talinem kierowca zadzwonił do kolegi i z tego co zrozumiałem rozmawiali o noclegu dla mnie. Serio cały czas tak łatwo będzie? Jak się niedługo okazało, nie zawsze. Kierowca zawiózł mnie w konkretne miejsce i powiedział, że dziś tu mogę spać. Rozejrzałem się ale oprócz hotelu nie widziałem nic. Powiedział, że tam za rogiem jest bardzo tani hostel, 16 euro za noc. Nie no super ale to mój budżet prawie na dwa dni… Uprzejmie mu podziękowałem i poszedłem do hostelu zapytać o darmowy nocleg. Oczywiście nie było takiej możliwości ale mogłem zostawić za darmo plecak co znacznie ułatwiło mi zwiedzanie miasta. Spakowałem karimatę i śpiwór do małego plecaka i ruszyłem. Tallinn mimo późnej pory tętnił życiem. Myślałem na początku, że dziś jakieś święto miasta ale nie. To miasto tak ma. Około 3 rano zacząłem poszukiwania noclegu.
Którędy do najbliższego parku? Wdrapałem się na mur otaczający park. Nikogo w nim. Idealnie. Upewniłem się że nie ma ochroniarzy na terenie parku i zacząłem poszukiwania idealnego miejsca. Na środku parku była niewielka górka. – Tam będzie świetnie! – pomyślałem i poszedłem w jej kierunku. Na szczycie okazało się, że nie jest on pusty. Był tam chłopak z dziewczyną, którzy byli w miłosnym uniesieniu… Trzeba przyznać, że miejsce wybrali najlepsze. Ale gdzie ja mam spać?
Może w piaskownicy dla dzieci? Nie bo rano jeszcze się wystraszą, że jakiś bezdomny leży. Znalazłem kolejne dwa świetne miejsca. Nie wiem czy to była jakaś magiczna noc ale w każdym z nich były pary spragnione swej bliskości. Zepchnięty przez uczucia wyższe położyłem się na środku boiska do piłki nożnej mając nadzieje że nie obudzi mnie podlewanie trawy.

Na szczęście noc minęła spokojnie. Ogarnąłem się i zacząłem zwiedzać miasto za dnia. Obowiązkowy magnesik na pamiątkę i mogę jechać dalej. Poszedłem na postój ciężarówek, które czekają na prom. Po pierwszej rozmowie z kierowca dowiedziałem się, że nie ma opcji, żeby ktoś mnie wziął na stopa płynąc promem. I faktycznie kolejnych dwóch kierowców z polski powiedziało mi to samo.
Poszedłem więc do portu gdzie stały żaglówki. Po przejściu wszystkich żaglówek miałem trzy opcje. Na motorówce następnego dnia wieczorem, jachtem ale to może ewentualnie bo jeszcze nie wiedzą czy chcą mnie wziąć i kolejnym jachtem jeśli jeden z załogantów nie wytrzeźwieje. Usiadłem na ławeczce z kartka „Helsinki”. Po paru godzinach podeszły do mnie rosjanki, że one wracają promem i mąż jednej z nich wraca sam żaglówka do helsinek. Super, jestem za.
Zaprowadziły mnie do niego i po krótkiej rozmowie umówiliśmy się na następny dzień w południe.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s