Finlandia Helsinki

Płynąc do Helsinek zastanawiałem się jak to będzie. Tam drogo. Ludzie zamknięci w sobie. Zimno…

No dobra w nocy naprawdę było zimno. Ale ludzie? Najlepsi na świecie! Może miałem po prostu szczęście. Jednak pytając się nawet o drogę na ulicy zawsze robili wszystko co mogli, żeby mi pomóc. Nie spotkałem też żadnego Fina, który by nie mówił po angielsku. Nawet starsi ludzie swobodnie się nim poługiwali. Pod koniec przestałem stosować pytanie, „przepraszam czy mówi Pan/Pani po angielsku?”.
Z początku miasto wydało mi się nudne i małe. Małe jest ale napewno nie nudne. No i znów, może akurat trafiłem na taki czas kiedy ciągle się coś działo. Tego nie wiem ale myślę, że w zimę przy -25 może być trochę nudnej na mieście. Wszyscy mówili jakie to ja mam szczęście, że trafiłem na takie ciepłe noce. Serio? +9 °C w nocy to ciepło? Biedacy, nie wiedzą co znaczy ciepła noc.
Zauważyłem też chodząc po sklepach szeroki wybór asortymentu jakiegokolwiek jaki był w sklepie. W sklepach turystycznych szlałem jak dziecko macając rzeczy, które wcześniej widziałem tylko w internecie. Tak czułem się, że jestem z biedniejszego kraju. No i przez to macanie zachorowałem na nowy plecak…
Chyba największy wybór był cukierków. Było mnóstwo tych lokalnych ale także firm, które mamy w polsce jednak występowały w dziesięciu smakach więcej.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s