#SPB

Ogromne miasto, które zachwyciło mnie od pierwszego wejrzenia. Spacerując ulicami miasta miałem wrażenie, że starówka obejmuje większość część miasta.
Nie na darmo nazywane Wenecją wschodu. W mieście znajduje się 396 mostów, te największe otwierane są w nocy dla statków.
Petersburg to pierwsze Rosyjskie miasto w, którym byłem. Uderzyło mnie podobieństwo przedmieść do Polskich z lat 90. Ubrania, reklamy, wystrój sklepów, klatki w blokach nawet woda z kranu ma identyczny zapach. Co jakiś czas zauważyłem na mieście małe budki wolnostojące. Jak się później dowiedziałem są to zejścia do schronów w razie wojny. Schron to nic innego jak sieć pięciu linii metra. Faktycznie metro jest jedno z najgłębszych na świecie co powoduje, że można się w nim czuć bezpiecznie nawet podczas wojny. Ciekawostką były dla mnie stacje gdzie nie było „otwartego” peronu. Zamiast torów po obu stronach peronu były ściany z drzwiami w dokładnie takich samych odstępach ci drzwi do metra. Maszynista dostaje dodatkowe pieniądze za to, że musi na tego typu stacjach dokładnie wymierzyć gdzie stanąć, żeby drzwi od metra pokryły się z drzwiami peronu.
Jadąc autobusem myśląc, że załatwię rejestrację pobytu dostałem bilecik autobusowy. Zwykły bilet. Na środku sześcio cyfrowy numer. Ania powiedziała, że jeśli suma trzech pierwszych cyfr jest równa z sumą trzech ostatnich to trzeba taki bilet zjeść, na szczęście. Można też jak się nie jest głodnym, pozbierać parę takich i wymienić je na cukierki.
W Petersburgu byłem przez 4 dni. Przez ten czas byłem w mocno turystycznych miejscach, urzędach jak i miejscach gdzie na próżno szukać turysty.
Pierwszego dnia przespacerowałem się przez centrum podziwiając budynki położone nad Newdą. Musiałem też zarejestrować swój pobyt w Rosji.
Chodząc z Anią przez dwa dni po urzędach, najczęściej zamkniętych z niewiadomych powodów, końcowo okazało się, że nie muszę tego robić. Jak koniecznie chce to mieć to muszę iść na pocztę zapłacić 80 rubli i coś tam jeszcze zrobić. 80 rubli? Nie dziękuję.
Słysząc jak wielki jest Ermitaż, że żeby zobaczyć całe muzeum potrzeba jest około tygodnia. Chyba licząc każdy kafelek i oczywiście czytając każdy podpis pod wszystkimi eksponatami. Sam ermitaż jako budynek i jego wnętrze jest naprawdę warte zobaczenia. Jednak co do samych eksponatów to… No cóż, egipt, starożytny Rzym, Greckie wazy, średniowieczne malarstwo, NUDA! Wszystko już gdzieś widziałem w, którymś z europejskich muzeów narodowych. Poszedłem całe muzeum w niecałe dwie godziny. Nie żałowałem pieniędzy na Ermitaż bo ich nie wydałem. Tak, tak. Studenci wchodzą za darmo. Dodatkowo mogę podpowiedzieć, że legitymacje trzeba okazać tylko przy kasie. Dalej już nikt jej nie wymaga. Przy sprawdzaniu legitymacji też nie przypadają szczególnej uwagi do niej.
Wychodząc z muzeum zobaczyłem na plakacie obraz Degas’a. To gdzieś tu jest? Spytałem podekscytowany czy ten obraz gdzieś tu jest. Wytłumaczono mi, że na przeciwko Ermitażu jest muzeum modernizmu. Jest! W końcu coś dla mnie. Tam również wszedłem za darmo. W środku były obrazy takich malarzy jak Kandinsky, Matisse, Gauguin, Monet. Osobiście byłem zachwycony tym muzeum.
Następnego dnia pojechaliśmy z Anią do ogrodów w Peterhof. Kurde ale oni mieli rozmach. Wielki park z mnóstwem fontann, a główny zespół fontann znajdujący się tuż pod pałacem aż zanadto złocony. Z drugiej strony parku jest dojście do zatoki Fińskiej. Można iść w głąb zatoki przez paręset metrów mając ciągle wodę po łydki.

Petersburg wydał mi się bardzo czystym i bezpiecznym miastem. Wieczorami zamiast iść do klubu wystarczy przejść się ulicami i zostać przy, którymś z pasującym nam zespole grającym na ulicy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s