M7 Dzień 1

Pierwszy dzień na trasie M7.

Doszedłem z Sashą do parkingu ciężarówek. Jest! Zaraz wsiądę w, którąś z ciężarówek i jadę dalej.
Obszedłem wszystkie. Wszyscy spali. Koło parkingu była stacja benzynowa i tam poszedłem się ogrzać. Siedzieliśmy tam około dwie godziny. Staneliśmy w końcu przy ulicy i zaczęliśmy łapać. Nie było dużego ruchu, a raczej w ogóle go nie było. Moje morale spadały z minuty na minutę widząc jak po horyzont nic nie jedzie. To tak jakby łapać ryby wiedząc, że ich nie ma. Sasha stał uśmiechnięty od ucha do ucha z tabliczką Niżny Nowogród. Po 30 minutach stania i przejechania przez ten czas trzech samochodów uznałem, że nie ma to sensu. Wróciłem się na stację. Obserwowałem przez okno czy jakiś kierowca się budzi. Poszedłem do jednego gdy już ruszał. Na Nowogród? Da ale tylko jednego mogę zabrać. Spojrzałem się na Sashe, który z nas zostaje? Zanim Sasha zrozumiał ciężarówka już pojechała. Powiedziałem, że nie złapiemy stopa we dwóch. Musimy się rozdzielić. Sasha stanął przy drodze, a ja szukałem budzących się kierowców. Po 40 minutach bez owocnego szukania poszedłem zobaczyć jak radzi sobie Sasha.
Nie było go już…

image

Czyli trzeba stać przy ulicy. Stojąc przy ulicy złapałem stopa jak 1,2,3, a dokładnie jedna godzina, druga godzina, trzecia godzina… Mój osobisty rekord w długości czekania na samochód. Już miałem paranoje, że nie wyjadę stamtąd. Zacząłem szukać samochodów osobowych na parkingu. Nikt nie chce mnie zabrać. Przez następną godzinę zatrzymują się dwa samochody. Obydwa jadą do Nowogrodu ale zawiozą mnie za pieniążki… Nie, dziękuję. Zatrzymuje się też taksówka. Serio myślisz, że czekam na taksówkę? Podchodzę i pytam czy na Nowogród. Tak. Ale ja nie mam pieniędzy. Spoko, wsiadaj. Jeszcze trzy razy powtórzyłem, że ja bez pieniędzy. Kierowca zaczął się śmiać. Nie bój się, dawaj wsiadaj!
Tak samo jak na rybach, jest branie i momentalnie zapomina się o tych godzinach bezowocnego czekania. Jadę! Poczułem, że teraz naprawdę oddałam się od domu. Jest super. Już mi nic nie przeszkadza. Kierowca był mało rozmowny, więc wykorzystałem to i prawie całą drogę przespałem. Zawiózł mnie lekko za Kazań. Poszedłem do pobliskiego Achau. To chyba najlepiej zaopatrzony i jednocześnie najtańszy sklep w Rosji w jakim byłem.

image
Suche lodowisko w środku centrum handlowego

Zjadłem i zacząłem łapać stopa do Ufy. Po dłuższej chwili postanawiam iść dalej. Denerwowały mnie samochody, które zwalniały do wjazdu na centrum handlowego, a ja za każdym razem miałem nadzieje, że zwalniają dla mnie. Przeszedłem 4 m i zatrzymał się samochód. Stary, rozpadający ruski samochód. W środku starszy zaniedbany facet. Do Ufa? Da. No to siadaj. Po drodze rozmawiamy jak zwykle o wszystkim. Dziadek pyta czy mam żonę. Nie mam, odpowiadam. Od tego momentu co chwila zachwalał swoją córkę.
W Rosji jest dużo więcej kobiet niż mężczyzn. Przez to też jest inny stosunek jest tu do kobiet jak i do mężczyzn. Da się wyraźnie odczuć jak kobiety starają się o względy mężczyzn.
Po drodze zatrzymaliśmy się trzy razy na kawę. Za każdym razem dostawałem herbatę i ciastko. Było mi głupio widząc, że Wasyl jest raczej biedny i chce stworzyć dobrą atmosferę przed poznaniem mnie że swoją córką. Powiedziałem, że mogę zapłacić za siebie ale usłyszałem, że to wykluczone. Udało mi się tylko podzielić kanapkami jak zatrzymaliśmy się, żeby coś zjeść.

image

Dojechaliśmy do parkingu ciężarówek, 250 km przed Ufa Tam pożegnałem się z Wasylem i poszedłem do baru przy parkingu. Tam poszedłem spać.

image
Już wiem czego mi brakowało przez te wszystkie lata w szkole, żeby wygodnie spać na ławce.

1000 km pękło. Mam nadzieje, że jutro będzie podobnie.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “M7 Dzień 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s